FANBOOK nr. 6

FANBOOK
Wydawnictwo: United ExPress Sp. z o.o.
Kategoria: czasopismo
Częstotliwość wydawania: dwumiesięcznik


„FANBOOK” ma już rok! Aż trudno w to uwierzyć, bo tak niedawno sięgałam po pierwszy numer... tak niedawno w ogóle dowiedziałam się, że taka gazeta istnieje... No cóż widać, jak ten czas szybko mija ;) Teraz mamy już szósty numer...

Pierwsza dziwność jak mnie zaskoczyła, to fakt, że mamy „Fanbooka” na sierpień/wrzesień... a potem listopad/grudzień. No a gdzie październik? Może w niektórych kalendarzach go nie ma? Jak dla mnie to dziwne, bo nic nie stałoby na przeszkodzie stworzenia numeru na październik/listopad a później grudzień/styczeń – jak to miało miejsce w pierwszym numerze. No ale cóż, skupmy się na gazetce.

Co ciekawego w tym egzemplarzu przykuło mój wzrok?

Oczywiście wywiad, czy raczej krótka rozmowa przeprowadzona z Kierą Cass! Autorka opowiada o „Jedynej” – o tym jak jej koncepcja odbiegła od pierwotnego zamysłu, czy też co sądzi o YA. Choć według mnie redakcja „Fanbooka” sama powinna przeprowadzić taki wywiad – lepiej by to wyglądało, niż kopiowanie z innej strony... Z drugiej fajnie, że go umieścili, bo mogłam go przeczytać ;)
W numerze znajdziemy również wywiad z Andrzejem Pilipiukiem, który głównie opowiada o pisaniu kontynuacji „Pana Samochodzika” oraz o tym jakie reguły panuję, jeśli chce się pisać kontynuację losów bohatera wymyślonego przez innego autora. 

Jak już wspominamy o kontynuacjach... to w czasopiśmie znaleźć można interesujący artykuł Lubomira Bakera na temat kontynuacji i fanfików – jak to np. wybrano autorkę, która dopisała dalsze losy bohatera wykreowanego przez Aghatę Christe itp ciekawostki. 
Co do fanfików – w magazynie został umieszczony wywiad z Marysią Mielańczuk – autorką fanfików takich jak np. o „Harrym PotterzeIgrzyskach śmierciGrze o Tron itp. Bardzo miło się czyta, a w dodatku można się dowiedzieć czegoś nowego i pogłębić swoją wiedzę w temacie.

Co jest bardzo ciekawe „Fanbook” postanowił docenić bloggerów, organizując konkurs, w którym to czytelnicy mogą wybrać Blogera Roku. Co trzeba zrobić? Wystarczy wyciąć kupon znajdujący się w tym i kolejnym numerze (możecie oddać 2 głosy), wypełnić i wysłać pocztą na podany adres. (Serio? Pocztą Polską?... Nie żeby połowa głosów od razu się gdzieś po drodze zgubiła... a połowie się nie chciało... nie, skądże). No i dla głosujących również przewidziane są nagrody!
Hmm... byłabym dumna, jeśli choć jeden głos spłynie na mnie... ale na takie cuda nie liczę :P Choć jeśli ktoś uważa, że zasługuję na takie miano <nie w tej epoce chyba xD> można śmiało głosować ;)


Oczywiście jak to w każdym numerze, mamy tutaj ranking „Ulubiona i nielubiana postać literacka” na podstawie ogłoszonego w tamtym numerze plebiscytu, gdzie można było wysyłać swoje typy. Wypatrzyłam tutaj i swoje odpowiedzi w obu kategoriach (Jace/Edward). Co do wyników – to zdania w kategoriach były różne i nie można określić, która postać dostała najwięcej batów czy medali.

Najbardziej nietypowym artykułem w numerze jest „10 najbardziej szkodliwych książek dla przyszłych pisarzy” – od razu można pomyśleć, że chodzi o te gnioty i badziewia, które mogą zniszczyć autora na starcie... A tu dla zaskoczenia przedstawione są powieści, które mają tak wyrazisty styl i siłę obrazowania, że przyszły pisarz zamiast wymyślić coś własnego, będzie chciał to powielić. Spodobała mi się koncepcja i pomysł na ten artykuł – świetne!

Ogólnie „Fanbook” w całej swej odsłonie świątecznej wypada jak zwykle – czyli dobrze. Nie jest to jakaś rewelacja i cudo, ale dostarcza ciekawych informacji i fajnych artykułów, rankingów, itd. Nadal ma swoje wady o których już tyle razy się wspominało i które pozostaną niezmienne, ale ma też i zalety – jak np. przystępna cena. 
Magazyn jest kierowany do osób, które nie mają czasu na przegląd jako tako informacji oraz prasy książkowej a chcą poznać te najważniejsze rzeczy. Ale jeśli ktoś jest ambitnym czytelnikiem prasy literackiej, może tą gazetkę uznać za coś badziewnego i tandetnego.
Mnie samej choć nie wszystko się podoba i nie wszystko czytam – bo są tematy, które mnie nie interesują – lubię kupić sobie nowy numer i znaleźć te rubryki, które warte są mojej uwagi. Wiem jednak, że nie wszystkim owy magazyn może się spodobać – dlatego zawczasu ostrzegam ;)


Ktoś z Was czyta ten magazyn? Co o nim sądzicie?

17 komentarzy:

  1. Masz rację,kto będzie wysyłał zgłoszenia i głosy pocztą, może właśnie jak wyślę dwa zgłoszenia to będę jedyną i wygram? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie trochę nieprzemyślane, mogli użyć maila a nie poczty... połowa tej garstki co wyśle może nie dojść :P

      Usuń
  2. Ten numer leży już u mnie od dłuższego czasu, a ja nie mam kiedy go przeczytać. Z tym miesiącem to rzeczywiście dziwna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Październik założył czapkę niewidkę :D

      Usuń
  3. Bardzo wątpię, żeby ten konkurs na blogera odniósł sukces. Obawiam się, że po prostu nikomu nie będzie się chciało. Ale ogólnie to w tym numerze jest moje nazwisko, wiec się jaram :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, no ale cóż... My nic na to nie poradzimy xD No i gratuluję - widziałam i czytałam :D

      Usuń
  4. Wzięłabym udział w tym konkursie, ale w sumie, to pobytu w SPA jakoś mi się nie spieszy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też jakoś nie... ale wiem, że mojej mamie się marzy taki pobyt :)

      Usuń
  5. Ciekawa gazetka, aż poszukam gdzie można ją kupić w mojej okolicy. :D
    I życzę Ci powodzenia w konkursie. Może jednak jakiś glos dotrze. :3
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu zaopatrzyć sie w jakiś numer tego czasopisma :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżeli ją kiedyś zobaczę, to z pewnością ją kupię :) Szkoda, że zrobili tak a nie inaczej, chyba nie mają świadomości że ludzie są leniwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mają i świadomość, że niektórzy to sprytne bestie, które potrafią oszukać - a tradycyjnie pocztą, już tak nie oszukasz

      Usuń
  8. Też ostatnio kupiłam, ale jeszcze nie zaczęłam czytać ;). Swoją drogą nad "Fanbookiem" zawsze strasznie się pastwię, bo jestem przewrażliwiona na punkcie literówek i innych takich (o nie pokuszenie się o przeprowadzenie własnego wywiadu, ale zamieszczanie takiego z innej strony już nawet nie wspominam :P). Co do konkursu, to nie potrafię zrozumieć, dlaczego zdecydowali się na pocztę... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może żeby było mniej oszustw? W końcu tu nie stworzysz kilkuset maili... Ale coś czuje, że mało osób pokusi się o wysłanie swoich głosów ;p
      Mnie też to drażni... no ale cóż poczniemy, jak nie zatrudnią lepszego korektora, to raczej się to nie zmieni xD

      Usuń
  9. Naprawdę zgubili październik? ;) Czytałam jeden numer tego czasopisma i stwierdziłam, że wolę "Książki", ale może jeszcze dam mu szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgubili, albo po prostu stwierdzili, że tak będzie im lepiej... Ich strata xD
      Ja jeszcze nie miałam okazji czytać magazynu "Książki", ale może kiedyś :D

      Usuń