"Miasto Nieśmiertelnych" Sonia Wiśniewska



Miasto Nieśmiertelnych


Autor: Sonia Wiśniewska 
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza 
Data wydania: 16 lipca 2012
Gatunek: fantastyka, mity







Opis:

Tato, opowiedz nam o Mieście Nieśmiertelnych… 

W zamkniętym przed ludźmi Mieście Nieśmiertelnych mieszka dwudziestu Bogów. Panujące między braćmi spięcia doprowadziły do podzielenia się ich na dwa kręgi, w których to dwaj Panowie Błyskawic walczą o pozycję lidera. Targające rodzeństwem negatywne uczucia sprawiają, że spiskują przeciw sobie, oddalają się od siebie i zapominają o łączących ich więzach. 


Wkrótce jednak wszystko ma się zmienić za sprawą wizji Pana Przyszłości. 

Pakt Pokoju i Pakt Tajemnicy zostały zerwane… Któremu z bogów uda się przetrwać w panteonie i kim będzie lider?

Recenzja:

"Jesteśmy bogami, nie powinniśmy mieć, serc, dusz i krwi. My mamy za zadanie istnieć."

Sonia Wiśniewska to debiutująca pisarka, spod której pióra w 2012 roku wyszła książka "Miasto Nieśmiertelnych". Z wykształcenia jest grafikiem oraz ilustratorem. Najbardziej "silna" czuje się w fantastycznych klimatach. Wiele jej powieści ukrywa się na razie w szufladzie, ale w przyszłości planuje je wydać i spełniać swoje marzenia.

Miasto Nieśmiertelnych - to właśnie tu żyje 20-stu bogów (braci) stworzonych przez Matkę Ziemię i Ojca Niebo. Po przybyciu na ziemię i osiedleniu się w mieście, podzielili się na dwa kręgi - złych i dobrych, a każdemu z nich przewodniczył jeden z dwóch Panów Błyskawic. Jednak jak to w rodzinie bywa... i to jeszcze między braćmi - są liczne kłótnie, spory, walki, zdrady... A nawet knucie intryg oraz spisków za plecami innych no i oczywiście chęć władzy. Kto wygra bitwy, a kto całą wojnę?
Opowiem wam o Mieście Nieśmiertelnych... lecz to nie będzie zwykła opowieść ;)



"Nie wszystkie dzieci będą rządzić tym światem. Sami musimy podjąć decyzję kogo wyeliminować, a kogo pozostawić na stanowisku."

W książkach bardzo lubię motyw z bogami, co możecie wywnioskować przez moje uwielbienie serii "Percy Jackson i bogowie olimpijscy
". Dlatego gdy przypadkiem natrafiłam na tę książeczkę (tak książeczkę, bo ma zaledwie 190 stron) i przeczytałam opis, bardzo mnie zaciekawiła. Czy moja ciekawość została zaspokojona?

Powieść jest zupełnie stworzona przez wyobraźnię autorki, nie ma tu jakichkolwiek "zapożyczeń" od istniejących już książkach z wątkiem o bogach. Autorka wykreowała zupełnie nowy, nieznany nam czytelnikom świat. Powiedziałabym nawet, że nietuzinkowo to sobie wymyśliła, bowiem pierwszy raz miałam okazję czytać coś takiego, i nigdzie się nie spotkałam z podobną opowieścią, a raczej mitem. Bo książeczkę tą nazwałabym mitem - opowiada o bogach... a wszystko kończy się wyjaśnieniem jak powstał deszcz (przynajmniej ja tak wywnioskowałam). Dzięki temu, można klasyfikować tę książkę jako krótki mit, który przedstawia nawet i odzwierciedlenie w dzisiejszych czasach - walki o władzę, zazdrość, czy relacje rodzinne.


"Gdybyś wiedział drogi bracie, ilu obłudników jest wśród nas. Prawdą jest, że nie przyjaciele, tylko rodzina potrafi głęboko ranić."

Jak już mówiłam, bohaterami jest dwudziestu bogów, a każdy z nich różni się charakterem, czy mocą. I co jest na wielki plus, choć książka krótka, to na kilka stron możemy "zobaczyć świat" z perspektywy innego bohatera, zrozumieć jego tok myślenia. Bohaterów jest aż 20-stu a z każdym choć chwilkę jesteśmy bliżej, a czasem przecież mamy książkę, gdzie jest 5 bohaterów na krzyż, książka obfita w stronice.... a zapamiętamy tylko jednego góra dwóch głównych bohaterów... Moimi ulubionym przede wszystkim jest Patsuba - Pan Nieboskłonu - anioł, który dziwnym zdarzeniem trafił do Kręgu Złych... choć jego serce jest dobre i przepełnione szczerością i chęcią niesienia pomocy. Dzięki Panu Zdrady można było się rozluźnić, natomiast Pan Przyszłości wprowadzał tajemniczy i pełen obaw klimat.


Ale jest jeden malutki minusik tak pokaźnej ilości postaci, a w dodatku z innymi mocami - na samym początku można nieźle się pogubić w imionach jak i przydomkach bogów. Na szczęście z samego przodu umieszczono spis (widać go na obrazku obok), który ułatwia początek z lekturą, a potem już nie jest tak potrzebny.


"Przyjaciel moim wrogiem, wróg moim przyjacielem. Panie uchroń mnie przed przyjacielem, bo z wrogiem dam sobie radę sam."

Książka ta jest lekką lekturą, ale jest jedna ogromnie wadliwa i nieszczęsna pięta Achillesowa. Otóż wydawca, a raczej korektor nie spisał się... w ogóle. I choć nie jestem jakimś znawcą i sama robię błędy, tutaj naprawdę rzucały się w oczy i błędy ortograficzne, interpunkcyjne (nawet ja wiem, że przed "który" "że" itp pisze się przecinek) i mieszanie literek oraz brak czasami wyróżnienia dialogu lub wyróżnienie wtedy gdy jest opis... A najbardziej w oczy drażniły miliony akapitów, których przynajmniej połowa jest zbędna. A dzięki takiej pomysłowości wydawca chyba chciał zniszczyć więcej drzew...

Niezmiernie jednak się cieszę, że ten ogromny minus rekompensuje praca i pomysłowość autorki, bo gdyby nie tak wciągająca historia, książka prawdopodobnie skończyłaby... nieskończona. Gratuluję autorce oryginalności i podążania niestartymi ścieżkami oraz tworzenia czegoś nowego, jak i świetnej okładki, która jest jej dziełem. A cóż wydawca... może niech poszuka bardziej kompetentnych pracowników? Bo aż szkoda, by przez takie głupie "coś" książka poszła kąt.

Polecam tym, którzy chcą sięgnąć po coś lekkiego, nowego, lubią mity i hmm... nie mają nic przeciwko "kwiatkom" w tekście. Może nie jest to ambitna lektura, ale czasem miło poczytać coś, co przeniesie nas w inny świat.
Wyzwania: Czytam Fantastykę, Fantastyczna Polska


Za książkę dziękuję 
autorce Sonii Wiśniewskiej
Zapraszam na jej Fb <klik>


I przypominam, że powieść i to w ilości 2 wraz z autografem autorki można wygrać w kolejnej (trwającej) odsłonie BOOMirror!
Serdecznie zapraszam pod ten link [klik]

14 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się ta koncepcja bogów! Muszę poszukać tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam mieszane uczucia jak znajdę chwilę czasu to sama sprawdzę jak ta książka się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama nie wiem. Owszem fabuła mnie zainteresowała nawet bardzo, ale jakoś do końca nie jestem przekonana czy mi się spodoba. Może kiedyś sięgnę, sama nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabuła intrygująca. Szkoda, że korektor się nie popisał, bo takie błędy bardzo rażą, ja na nie zwracam uwagę i mnie drażnią...

    OdpowiedzUsuń
  5. No ja nie wiem za bardzo. Koncepcja rzeczywiście inna, niż te, z którymi miałam dotychczas do czynienia, ale na pierwszy rzut oka trochę dziwna.

    Może wcale nie jest zła, skoro tak z ochotą ją polecasz :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam i bardzo ciekawią mnie komiksy- mam nadzieję, że kiedyś się z nimi zapoznam ;) Bardzo bym chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niby wszystko brzmi w porządku, pomijając oczywiście "kwiatki", ale jakoś nie jestem zainteresowana tą lekturą. Może moje zdanie się jeszcze kiedyś zmieni, ale na razie podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo, interesujące :D Z chęcią sama bym przeczytała ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi ciekawie :D Na pewno dałabym się skusić jakby trafiła się taka okazja, choćby w bibliotece :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A więc to jest to miasto... interesujące...


    www.wcieniuksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę mam już za sobą i spodobała mi sie tak na 4! :) Również poleca, ją osobom,którzy lubią mity i tego typu pozycje <3 ;)

    OdpowiedzUsuń